wtorek, 14 sierpnia 2012

RIP

Po szaleństwach rozrywkowych, nagły uścisk rzeczywistości.
Pożegnanie Piotrka...

...kiedyś chodziło sie tylko na urodziny..
potem na imieniny...
potem seria ślubów...
... no i last level ... zaczynają się pogrzeby.



Facet 40lat - zawał.

Jak opwiedział guru w wiosce Kriszny, jestesmy tylko kierowcami (nasza dusza), a nasze ciało to samochód... Fajne porównanie.
NIestety te samochody losujemy według nieznanego klucza.
Jedni dostają luksusowe, szybkie i z pełnym barkiem... inni średniaki, które nigdy nie wygrają żadnego wyścigu.... inni może sympatyczne ale gruchoty...
I potem trzeba się z takim własnym gratem męczyć całe życie.

Niesprawiedliwe i bez sensu...

Piotrek nie miał szczęścia w tym losowaniu,
mam nadzieję jego następny wóz, to będzie Mercedes klasy C :)

Wyjątkowo na nerwy mi działały przemówienia księdza.
Zupełnie nie pasujące, do chwili. Jakby głoszone do średniowiecznych wieśniaków.
Może za dużo filmow ostatnio ;)

Jeśli założyć że jest jakiś plan... to..
... Ktoś tam gra wyjątkowo marnie naszymi kartami.
Nielogicznie i bez sensu...
Starzy i źli wciąż mają się dobrze... młodzi i fajni schodzą ze stołu bez żadnych punktów.

dlatego nie wierzę w plan ;)
TO po prostu durno losowa gra w wojnę.

uh ah.. to zadziwiające ile przemyśleń wali się przez głowę, gdy pernamentnie odchodzi ktoś znajomy.
Nagle chce się żyć, nagle się spogląda na wszystko z dystansem, chciałoby się zdążyć spróbowac wszystkiego, jednoczesnie przezywa się tragedię jego najbliższych, rozważa się co by było gdyby, wspomina ostatnie spotkania, żałuje niedokończonych rozmów .. i takie tam...

hmm.. nie da się nic mądrego powiedzieć o śmierci, co nie byłoby frazesem, lub tanim pocieszeniem.

Gdyby wyjechał np do Patagonii na reszte życia... pewnie nie pobudziłoby to tak do rozmyślań. Nieodwracalność straszy mocno.

Nevermind...
Nastrój przejdzie niedługo, przegoniony, przez drobniejsze sprawy...
Wciąż będę pamiętał Piotrka jako luzaka i wesołego gościa... który tylko gdzieś tam wyjechał... nie bardzo wiadomo gdzie ;)



"Życie to sen wariata" i tego się trzeba trzymać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz