czwartek, 5 stycznia 2012

2011 - done

Niesmiertelne "święta święta i po świętach"
Chodziło mi po głowie żeby z okazji nowego roku odłożyć na razie bloga na tor boczny...
ale powiedzmy że jeszcze troszkę to pociągnę.

A więc święta - hmm tym razem jakoś strasznie się obawiałem, że będą przejedzone i nudne.
Wyszło, że całkiem fajnie i zgrabnie to przeszło, bez zgrzytów w rodzinie, bez obżarstwa.
Chyba niezłym pomysłem był rzutnik i zdjecia z poprzednich wigilii, roku, slajdy z lat 70.
Fun, whisky, poker i zabawa czyli to o co chodzi w święta :)


Sztuka wtykania głowy w kadr ;)


Nowy rok - wiadomo, spędzenie go w domu nie jest jakimś sukcesem. Raczej objawem niepowodzenia towarzyskiego. Ci z którymi chcielismy sie bawic, szli tam gdzie my nie chcielismy być, a tam gdzie my chcielismy byc nie bylo tych z ktorymi chcielibysmy sie bawić :D
My nie mogliśmy zaprosić z racji metrażu, a metraż nie palił się do zaproszeń.
Plus oszczędności, plus kryzys :D...


Bagdad płonie - Pustynna burza II

W sumie nie było źle, wręcz przeciwnie - zajebiście: sztuczne ognie z balkonu, drinki, filmy, gry... choć to jakoś się przyjęło, że nawet drogi i marny Sylwek na "wyjezdzie" liczy sie dwa razy tyle co dobry Sylwek w domu :D
Nevermind :D
Quiz: jaka to postać historyczna :)?

Początek roku spedzam na urlopie, bycząc się do 11 i zasadniczo robiąc to na co mam ochotę :)
Ze sporadycznymi zrywami majsterklepki domowego.
Po 3 latach naprawiłem kabel w ścianie przewiercony onegdaj wiertarką :)
Okazało się ze to robota raczej dla chirurga niż dla młota pneumatycznego i dynamitu.
Dzięki Rafałowi za pomysł!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz