sobota, 19 lipca 2014
Plazowanie - piatek
Po upalnym dniu, siedzi sie na brzegu zatoki, pije najtansze piwo z supermarketu, zagryzajac kawalkami pizzy. Split to ciagla impreza. jest na co popatrzec. Staram sie nie myslec o spieczonych plecach, ktore upodobniaja mnie do brata Winetou i poranionych skalami nogach... Wszak nie jestesmy tu za kare... Zdaje sie ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz