poniedziałek, 7 października 2013

Oktoberfest 13

Taaa.. w końcu coś :)
Oktoberfest po raz któryś już, to tylko kamień milowy, wyznaczający , ze jesień sie zaczęła.

Nie pamiętam jak mocno narzekałem rok temu... ale sprawdze  później :)
Tak więc siada się najpierw z przypadkowaymi ludźmi na sali wypełnionej ok pół tysiącem ludzi.
Jednoczesnie ścisk i jednoczesnie głośno na tyle że nie da sie rozmawiać :)
Potem się czeka na rozpoczęcie...
Potem sie czeka na skończenie przemów...
Potem się czeka w kolejce do precli, kurczaków i kiełbachy...
Potem się słucha bawarskiej orkiestry dętej...
Potem się gra polski zespół, na początku ambitnie, potem weselnie...
Gdy już zaczną się "Hej sokoły" .. i pociąg przez salę... należy wykonać odwrót.


Podsumowując - nie jest tak źle,  parę bawarek i niebawarek da się zobaczyć, piwa można do oporu tankować, no i darowanemu koniowi...    ;)

Ausgezeichnet !!!

(zdjęcia nie moje)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz