Tonę w zdjęciach, zapomnianych filmach, zapiskach na serwetkach i niezapłaconych rachunkach.
Wspomnienie Luxtorpedy w klubie Liquid.
Muzycznie jak zwykle zajebiście.
Brzmienie jak cegła.
Poważny minus to brak podwyzszonej sceny - wszystkich widziałem od szyji w górę.
Nawet nie wiem na jakich gitarach grali.
Dobrze byc wysokim na koncercie - współczuję tym bardziej... kompaktowym :D
Ale wspominam miło.
Ania, Jedrek i ja


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz