Ok .. po powrocie zmiana zwyczajow.
Na obiadek poprosze o ryz na zimno, ryz na cieplo, sztuke miesa, gulasz, sztuke ryby, 3 sosy, 3 surowki, kartofelki i na deser lody w truskawkach...
Nie wiem tylko kogo prosic.. od Ani dostane pewnie garnkiem w leb :)
... tak - gdy zarcie dobre, wojsko sie nie buntuje.
Mozna wygrac wojne zrecznie operujac zasobami kuchennymi.
Juz widac koniec... jeszcze 2 dni i 1200km ...
i kolejna wojna wygrana
A jak powiedział wieczny prezydent
W niezmiennej wojnie pomnażajcie treść
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



po powrocie od Ani możesz dostać jedynie dietę złożoną z sałaty i gotowanego kurczaka :D ewentualnie garnkiem w głowę :)
OdpowiedzUsuń